powrót do strony głównej
 


GRUDZIEŃ 2011 w ZIELONEJ JADŁODAJNI


03. grudnia (sobota), godz. 20.00, wstęp wolny

Post-Andrzejkowy Dansing dla tańczących inaczej / dub/reggae party




Już po Andrzejkach zapraszamy na nasz tradycyjny Dansing Dla Tańczących/nietańczących/
siedzących/leżących/podrygujących inaczej...
Tym razem dub i reggae zapulsują w Zielonej Jadłodajni. Most Kingston-Londyn-Berlin-Nowa Sól-Zielona Góra (macie rację, rozumiejąc lub nie cokolwiek z połączenia tych miast).

Wstęp oczywiście wolny, jedynie Andrzeje płacą dobrowolnie składkę 10 zł...


08. grudnia (czwartek), godz. 20.00, wstęp wolny

DREWNO - koncert / próba otwarta

Równo po 3 miesiącach od niesamowitego wieczoru we wrześniu zapraszamy 08. grudnia (w czwartek) o godz. 20.00 na koncert a właściwie 'próbę otwartą" grupy śpiewu białego DREWNO

DREWNO – naturalne, ciepłe, z piętnem czasu, który je kształtował. To również cechy muzyki, jaką uprawia zielonogórska grupa o takiej nazwie. Ich upodobanie do wielogłosowego śpiewu we wspólnym kręgu wpisuje się w globalną modę na folk, etno, na szukanie
korzeni. Biały głos, jakim posługuje się grupa DREWNO, to sposób śpiewania najbardziej archaiczny, takim głosem posługiwali się nasi przodkowie nawołujący się z dala, czy wspólnie coś świętujący, takim przeponowym głosem - krzykiem niemowlęta wyrażają swoje potrzeby – dopóki nie nauczą się odzywać w sposób „cywilizowany”… Wspólne śpiewanie „drewniaków” to nie tylko ratowanie od zapomnienia starych, czasem prastarych pieśni (polskich, ukraińskich, bałkańskich, ruskich…), ale też radość ze wspólnego bycia i dzielenia się energią, jaką daje taka „czysta” muzyka. Wszystko zaczęło się w grudniu’2009 , podczas warsztatów emisji głosu prowadzonych przez Fundację dla Kultury OVO.

W skład grupy wchodzą zielonogórzanie, uczący się, pracujący, na co dzień zajmujący się zwykłymi i niezwykłymi sprawami, jak to w życiu bywa...



09. grudnia (piątek) godz. 20.00, wstęp 15 zł

HUMAN ELEPHANT - koncert


Zapraszamy na pierwszy i na razie jedyny koncert w Polsce amerykańskiego projektu Human Elephant. Jest to solowe przedsięwzięcie mieszkającego w Berlinie Johna Edwarda Donalda, znanego zapewne niektórym z duetu Rats Live On No Evil Star współtworzonego z Berndem Jestramem z kultowego berlińskiego zespołu Tarwater.
Human Elephant to elektroniczno-akustyczny post-punkowy folk z poetyckimi tekstami, który wyrósł na fundamentach Joy Division i nowej fali lat 80-tych, czerpie z amerykańskiego folku, berlińskiej sceny elektronicznej i tradycji songwritingu.
Nakładem wytwórni Umor Rex ukazała się właśnie płyta "White Thunder", na której obok kompozycji Johna znajdziemy także kapitalny cover Joy Division "Ceremony".

Obejrzyj i posłuchaj jednego z utworów:
http://youtu.be/4T1u37RJco0





10. grudnia (sobota), godz. 12.00

I Ty Możesz zostać Świętym Mikołajem albo chociaż elfem...


W sobotę 10. grudnia zapraszamy dzieci na kolejne zajęcia plastyczne...
W Zielonej Jadłodajni wyczarujemy piękne puzderka i bombkowe niespodzianki.
Zapraszamy dzieci z rodzicami, prosimy przynieść swoje drobiazgi i pasmanteryjne dodatki...
Tradycyjnie prosimy o zapisywanie dzieci na te zajęcia - mejlowo na zielonajadlodajnia@gusstaff.com albo osobiście w Zielonej Jadłodajni, podając przy tym wiek dziecka... 

Wstęp wolny.

15. grudnia (czwartek), godz. 20.00, wstęp wolny

Terminus A Quo przedstawia: MACARIO


Jak co miesiąc, zaprzyjaźniony z nami nowosolski teatr Terminus A Quo przedstawi kolejne przedstawienie ze swojej niezwykle bogatej oferty teatralnej, wstęp oczywiście wolny:

TERMINUS A QUO - MACARIO

scenariusz i reżyseria: Edward Gramont
występują: Konrad Gramont, Katarzyna Peca

Wznowienie spektaklu, który był 155 premierą Teatru TAQ, a ta miała miejsce 14 maja 2005 r., w siedzibie TAQ w Nowej Soli. Scenariusz sztuki został oparty na noweli Juana Rulfo "Macario", z włączeniem akcentu poetyckiego w postaci wiersza Dylana Thomasa "A śmierć utraci swą władzę" oraz własny tekst Edwarda Gramonta „Macario”, w prologu.

„Macario” to zapis świadomości upośledzonego umysłowo chłopaka, który usytuowany na głębokiej prowincji wiedzie swój żywot wioskowego głupka. Macario w swym monologu-spowiedzi jest szczery, zupełnie bezbronny, naturalny, nie stać go na żadne intelektualne sztuczki, jego świat jest tak prosty i jednoznaczny, że można tylko współczuć, a jednocześnie cicho podśmiewając się z sytuacji, które stanowią dla niego problemy egzystencjalne.

Żeby Macario stał się pełny, Edward Gramont wprowadził osobę koryfeusza, przewodnika, który, tworzy postać na drugim biegunie - kobiety ni to z opowieści Juana Rulfo, ni to rzeczywistej, choć afirmującej rzeczywistość. W ten sposób opowieść staje się pełna i nabiera cech sztuki teatralnej.